AKCJA TATENDE! KAŻDY MOŻE NAM POMÓC!

Jeśli nic nie wiesz o projekcie Tatende, na początek, przeczytaj czym jest rezerwat Imire i dlaczego próbujemy go ocalić. Ratujemy zwierzęta i ludzi, którzy codziennie narażają życie, żeby obronić kawałek afrykańskiego świata przed wojskowymi najemnikami z bronią szturmową. To jest “wojna”, tak się o niej mówi.

Bardziej niż pieniądze, przyda nam się Twoje zaangażowanie.

W Imire brakuje wszystkiego, rzeczy, które my możemy kupić w każdym sklepie. Gospodarka Zimbabwe pikuje, ceny rosną, niczego nie produkuje się na miejscu, wszystko sprowadzane jest z RPA. Prezydent Mugabe i jego krwawa żona Grace nacjonalizują siłą kolejne farmy i odbierają majątki. Imire żyje w ciągłym poczuciu zagrożenia, odpierając kolejne ataki kłusowników i polityczne zakusy na ich ziemie. Musimy im pomóc, sytuacja robi się coraz bardziej dramatyczna.

Próbujemy zebrać rzeczy, które są tam najbardziej potrzebne, dostosować je do potrzeb Imire i zorganizować wysyłkę na miejsce. Imire przez cały czas jest pod kreską, nigdy nie będzie ich stać na takie inwestycje.

Co możecie zrobić?

Zapoznajcie się drobiazgowo z listą poniżej. Może znacie zaprzyjaźnione firmy, które mogłyby nam podarować cokolwiek z niej? Może tylko kilka sztuk? Może ktoś zna kogoś?

Udostępnijcie ten link na swoich profilach – może ktoś z Waszych znajomych nam pomoże w ten sam sposób. Dla każdego z nas to drogie rzeczy, ale dla sporej firmy – drobiazgi. Pomóżcie nam dotrzeć do odpowiednich ludzi i firm, niech to będzie wasz wkład w tę akcję.

Tu nie ma żadnego konkursu ani nagrody. Robimy to wszyscy za darmo. Próbujemy po prostu pomóc ludziom, którzy bez naszej pomocy tę wojnę przegrają, chociaż dają z siebie naprawdę wszystko i wszystkim też ryzykują.

Firmom, które nam pomagają, dziękujemy promocją o olbrzymim zasięgu i na wiele innych sposobów. To są działania, w których wszyscy odnoszą korzyści.

Jeśli chcesz nam pomóc w jakikolwiek sposób, napisz do mnie: tomek@tomekmichniewicz.pl

CZEGO POTRZEBUJE IMIRE:

LATARKI. Zwykłe, wytrzymałe latarki patrolowe z akumulatorami (wbudowanymi lub nie, ale nie na baterie). 10 sztuk.

LORNETKI. 15 sztuk. Dzięki hojności Roberta Kostro do Imire wysyłamy też lunety obserwacyjne Bushnell (zobacz).

KRÓTKOFALÓWKI. Mamy część, 6 z 10 sztuk. Kupujemy radiotelefony Motorola GP3401 z funkcją lokalizacji GPS, przygotowane do działań taktycznych. Pozwolą szybko ustalać pozycję pojazdów i oddziałów na motocyklach w momencie ataku kłusowników. Mamy sześć sztuk Dzięki Gosi i Wojtkowi Bogackim z firmy Laboratorium Drogowe. A dzięki uprzejmości firmy Motorola Solutions kupujemy je z 50% rabatem.

GPS-y, nawigacja terenowa. Podstawowy model trekkingowy – musi długo pracować na bateriach i zapisywać ślad. Posłużą do koordynowania i kontroli działań rangerów, służb ochrony rezerwatu. 10 sztuk. Dzięki firmie Garmin mamy już trzy sztuki modelu Garmin 64st. Potrzebujemy jeszcze siedmiu.

BILETY LOTNICZE. MAMY! Transport z i do Imire na szkolenia, odbiór przesyłek. Mamy! Dzięki uprzejmości firmy KLM.

LAPTOPY. W Imire powstaje centrum edukacyjne dla okolicznych dzieci. Podstawą nowoczesnych działań ochrony przyrody jest zaangażowanie lokalnej społeczności – to ona jest oczami i uszami rezerwatu, alarmuje i ostrzega przed niebezpieczeństwem. Imire prowadzi sporo programów dla dzieci – pozwala im na kontakt ze zwierzętami, noclegi w buszu. Dla wielu dzieci to pierwszy kontakt ze słoniem czy żyrafą w życiu! Muszą zrozumieć, że zwierzę to nie źródło mięsa, a wspólne dobro, które trzeba razem chronić. Centrum edukacyjne ma dodatkowo zintegrować społeczność z Imire i – to równie ważne – stanowić dodatkową premię dla pracowników parku, ryzykujących życiem. Dzięki niemu ich dzieci dostaną nowe możliwości. To olbrzymia motywacja, która buduje lojalność. W takich miejscach wszystko zależy od obopólnego zaufania. 20 sztuk.

PRZESYŁKA/KURIER/FRACHT. Jakakolwiek pomoc w dostarczeniu tych przedmiotów na miejsce, choćby w partiach. Pierwszą przesyłkę wspaniałomyślnie sfinansowało nam Wydawnictwo Otwarte.

DRON Z TERMOWIZJĄ. Posłuży do patrolowania terenu w nocy i wykrywaniu naruszenia terenu. Dzięki dronowi będzie możliwe wstępne rozpoznanie bez narażania życia strażników. Kłusownicy wystawiają tzw. czujkę – jednego strzelca, który automatycznie otwiera ogień do każdej osoby w polu widzenia, która mogłaby potencjalnie zagrozić powodzeniu operacji kłusowniczej.

LASER. Alarm oparty na obwodzie laserowym wokół posesji, uruchamiany przez przecięcie wiązki (intruza wchodzącego na teren przez ogrodzenie).

PANELE SŁONECZNE. To zawiła kwestia – szczegóły wyjaśnimy bezpośrednio zainteresowanym.

CO JUŻ UDAŁO NAM SIĘ ZDOBYĆ:

KALOSZE, KAPELUSZE, PONCHA. W ramach spontanicznej zbiórki (przeczytaj!) zebraliśmy 4000 zł, żeby kupić strażnikom pakiety na porę deszczową. Wcześniej wyjeżdżali na patrole w dziurawych, mokrych butach. Takie drobiazgi robią olbrzymią różnicę.

TERMOWIZORY. W ramach zbiórki na PolakPotrafi kupiliśmy dwa wojskowe termowizory, pozwalające widzieć w nocy i wypatrywać z daleka kłusowników. Te urządzenia nieprawdopodobnie podniosły poziom bezpieczeństwa w Imire. To jest skok w nadświetlną, naprawdę.

MUNDURY. Mocne spodnie, lekkie koszule safari z kołnierzem i długimi rękawami, polary, pagony, naszywki z emblematem, odpowiednia kolorystyka. Afrykański busz to specyficzne środowisko, ubrania muszą być do niego dostosowane idealnie. Dzięki firmie Craghoppers wyposażyliśmy w odpowiednie ubrania całe Imire. To jest pakiet wart 50 tys. zł!

BUTY. Mocne i wytrzymałe, wojskowe buty do buszu. 30 par. Kupiliśmy je w ramach zbiórki na PolakPotrafi.

WYDRUKI ZDJĘĆ NA PŁÓTNIE. Zdjęcia z Imire dostarczyliśmy do sieci sklepów z pamiątkami w popularnych turystycznie miejscach Zimbabwe (Matopos, Hwange, Wodospady Wiktorii), budując w ten sposób dodatkowe źródło dochodu dla rezerwatu. Dzięki Markowi Mysikowi i Patrycji Dzwonkowskiej 30 płócien jest już w Imire.

CHECKPOINTY OCHRONY. Kompletny system, czyli karty magnetyczne i czujniki, do których ranger musi zbliżyć kartę podczas patrolu, by oznaczyć swoją obecność i wykonanie zadania. Dzięki dobroci firmy Qubus Travel i Darkowi Maliszewskiemu, który opracował i sfinansował cały system.

SMARTFONY z GPS. Jako aparaty fotograficzne z lokalizacją GPS, do bieżącego dokumentowania uszkodzeń w rezerwacie (np. przecięte ogrodzenie) lub zwierząt wymagających pomocy (chore, uwięzione, we wnykach). Czas reakcji ma w Imire olbrzymie znaczenie. Dzięki firmie Kruger&Matz wysłaliśmy cztery urządzenia Drive3.

SPRZĘT WSPINACZKOWY. Służy do lepszego wykorzystania najwyższego punktu obserwacyjnego w rezerwacie, Castle Kopi oraz do organizacji dodatkowych zajęć dla dzieci z okolicznych wsi (współpraca lokalnej społeczności to podstawa walki z kłusownikami). Dzięki wspólnemu wysiłkowi wielu osób udało się zebrać cały komplet.

TRACKERY GPS. Pracują po sieci GSM, żeby obniżyć koszty eksploatacji. Służą do lokalizowania najbardziej narażonych na atak zwierząt. Dzięki nam para białych nosorożców żyjących wolno w rezerwacie jest otagowana 24/7.

SZKOLENIE TAKTYCZNE. Dzięki pomocy fundacji HumanDoc operatorzy polskich sił specjalnych przeprowadzili specjalistyczne szkolenie ochrony służb ochrony Imire. Dwa tygodnie zajęć z taktyki, pierwszej pomocy, procedur reagowania, planu ochrony, komunikacji, szybkiego reagowania. Poprowadziły je za darmo polskie firmy ESA i GROM Group.

OGRODZENIE. Dzięki naszej poprzedniej zbiórce z 2011 roku udało nam się ogrodzić dwa z trzech sektorów rezerwatu. Wcześniej za ogrodzenie służył drut i żerdzie.

 

Włącz się! Poczytaj więcej o Imire w linkach poniżej. Powiedz o tym swoim znajomym. Udostępnij link do akcji Tatende na swoich profilach społecznościowych, opisz ją własnymi słowami. To nic nie kosztuje, a możesz coś realnie zmienić. Zróbmy coś razem, pomóżmy im.

 Tomek Michniewicz

 

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:

Dlaczego nosorożce są tak cenne i dlaczego giną?

Czym jest Imire?

Masakra w rezerwacie Imire (drastyczny materiał)

Akcja Tatende

Dokumenty, pozwolenia, akt założycielski komitetu