Węże, skorpiony, pająki

Ile okoliczności, tyle problemów, z którymi trzeba sobie radzić. Jeśli biosfera lubi utrudniać życie w jakimś kraju, będzie to zaznaczone w każdym przewodniku. Natomiast prawda jest taka, że wszystkie te przerażające stworzenia – węże, skorpiony czy nietoperze-wampiry – unikają ludzi i na 99% z żadnym ze stworów z poniższej listy nigdy się nie spotkasz, o ile nie będziesz ich celowo szukać. Tak więc tu jedynie garść luźnych porad:

»» Zamykaj na noc plecak, i powieś go gdzieś nad ziemią, żeby węże, skorpiony i karaluchy nie miały łatwego dostępu.

»» W nocy w terenie zawsze miej przy łóżku latarkę. Zresztą latarkę warto mieć przy sobie zawsze, nie tylko w terenie. Zwłaszcza, jeśli bierzesz Lariam i masz po nim koszmary jak w dzieciństwie.

»» Jeśli śpisz w plenerze, nigdy, ale to przenigdy nie zostawiaj jedzenia w plecaku. Małpy go ukradną, hieny rozszarpią, a mrówki i karaluchy oblezą. Prowiant najlepiej trzymać nie tylko na gałęzi, ale i daleko od namiotu/hamaka, a ideałem byłoby plastikowe czy metalowe zamknięcie. Najlepiej też nie mieć przy sobie nic co mogłoby pachnieć jedzeniem.

Transport-1

»» Węże – trzeba zawsze sprawdzać śpiwór, plecak, buty (czy się nie zagnieździły w międzyczasie). Na uwagę zasługuje też zbierane na opał drewno i gałęzie z owocami. Węże lubią ogrzewać się przy ciele – gdy się budzisz rano w terenie, ostrożnie się rozejrzyj i nie zrywaj się za ostro. Jeśli z jakiegoś powodu szukasz węży, odwracaj kamienie kijkami, a nie ręką.

Jeśli już węża spotkasz, pamiętaj że to nie są z natury agresywne stworzenia i zaatakują tylko, jeśli im jakoś zagrozisz lub zanadto się zbliżysz do gniazda. 70% ugryzień węży rafia w nogi, więc buty ponad kostkę są dobrym pomysłem. W sytuacji krytycznej, jeśli wąż Cię zaatakuje – złap kij i staraj się trafić w tył głowy (to piękna teoria, chciałbym to kiedyś zobaczyć w praktyce). W praktyce wystarczy się odsunąć, węże nie gonią ludzi.

»» Jeśli ugryzie Cię wąż albo pająk: nie wysysaj rany ani jej nie nacinaj, tak robi tylko John Rambo. Albo zainfekujesz ranę, albo opijesz się jadu. Zamiast tego połóż się i ruszaj jak najmniej, ugryzienie trzymaj poniżej serca, skórę przemywaj wodą z mydłem. Miejsce z ugryzieniem można włożyć do zimnej wody lub obłożyć lodem, by jad się nie rozprzestrzeniał, zawiąż też mocny bandaż powyżej i poniżej ugryzienia. Następnie udaj się do lekarza. Miejscowi doktorzy już po ugryzieniu poznają, co to był za wąż i ewentualnie wstrzykną ci przeciwjad. Dogonionego i ogłuszonego węża przynosić nie musisz. Więcej o tym, co zrobić po ugryzieniu, przeczytasz w tym wpisie.

»» Nie ma jadowitych węży na: Kubie, Haiti, Jamajce, Puerto Rico, Irlandii, Polinezji i Nowej Zelandii. Dużo jest w Australii i Tajlandii. Rzadko umiera się od jadu węża, ale można złapać trwały paraliż. Popularne jadowite węże to: kobry, mamby, grzechotniki (rattlesnake), żmije (copperhead), węże koralowe (coral snakes). Nie ma łatwego sposobu na odróżnienie jadowitego węża od niejadowitego, więc zawsze zakładaj, że wszystkie są groźne.

»» Niektóre kobry potrafią pluć jadem nawet na dwa metry i celują między oczy, przyda się więc maska spawalnicza.

»» Pająki – ugryzienia traktuje się tak samo jak dziabnięcia węża. Tarantule są na południu Europy, ale nie są tak groźne. Czarne wdowy – na pustyniach (bolesne, gorączka, ale rzadko śmierć). Ptasznik – w Australii, lubią skakać na ofiary z przyczajenia, tkają sieci w kształcie gniazda z otworem, duże, szare lub brązowe, ich dziabnięcia są śmiertelne. W dżunglach żyje wiele gatunków, mniej i bardziej niebezpiecznych.

»» Skorpiony – im grubszy ogon, tym bardziej niebezpieczny. Wychodzą na polowanie nocą. Najgroźniejszy jest skorpion saharyjski (Algieria, Egipt, Tunezja, Czad, Libia, Mauretania, Somalia, Sudan, Indie, Izrael, Pakistan, Jemen, Arabia Saudyjska). Lubi pustynię i góry, żółto-szary. Skropiony można spotkać w dżunglach, na pustyniach i w wilgotnych górach. Pełny przekrój rozmiarów, od maluchów 3 cm po dwudziestocentymetrowe monstra. Skorpiony chowają się pod kamieniami, kłodami, w plecakach, butach itp.

»» Najlepiej więc w nocy trzymać buty ponad ziemią, a rano koniecznie sprawdzić, czy nie ma w nich niespodzianki. Od ugryzienia skorpiona rzadko się umiera, ale trwały paraliż jest możliwy. Ugryzienia traktuje się tak samo jak wężowe.

Najczęściej gdy szukam skorpionów, nie znajduję żadnego. Znajdują się, gdy bardzo bym ich nie chciał akurat znaleźć. Na przykład idąc boso po kamiennej ścieżce albo zakładając buty.
Najczęściej gdy szukam skorpionów, nie znajduję żadnego. Znajdują się, gdy bardzo bym ich nie chciał akurat znaleźć. Na przykład idąc boso po kamiennej ścieżce albo zakładając buty.

Rekiny, meduzy, piranie, małpy, niedźwiedzie, pijawki

»» Różne pełzające paskudztwa mogą mieć ostre nogi – strząsaj zawsze w tym kierunku, w którym pełzną, a nie do tyłu. A że pełzną zazwyczaj w kierunku twarzy, to… odwagi.

»» Meduzy i inne morskie stworzenia – zawsze w nowym miejscu spytaj lokalnych mieszkańców, jakie są zagrożenia w wodzie i jak się je leczy. Sprawdź, czy na brzegu nie ma meduz. Poparzenia można leczyć octem, moczem lub lokalnymi roślinami. Często lepiej zostać w wodzie, bo w kontakcie z powietrzem robi się gorzej.

»» Rekiny – ludzi atakują tylko żarłacze białe, tygrysie, mako, ryby-młoty i żarłacze tępogłowe. Większość występuje u wybrzeży Brazylii, RPA, Tajlandii i Australii. Cała reszta tak przerażających rekinów jest dla człowieka zupełnie niegroźna. Nurkowałem z nimi wiele razy, to są wspaniałe zwierzęta. Jeśli rekin Cię atakuje, nie uciekaj w panice, bo i tak cię dogoni. Zamiast tego kop, machaj rękami i krzycz pod wodą – istnieje duża szansa że się przestraszy i ucieknie. Tak naprawdę gdy rekin atakuje, to już po zawodach, bo jest za szybki. To straszenie zadziała tylko na etapie jego zwiększonego zainteresowania Twoją osobą.

»» Candiru (canero), mała rybka w Amazonii, która jest o wiele bardziej niebezpieczna niż piranie – wpływa w otwarte części ciała, zahacza się i je Cię od środka. Jest malutka i całkowicie przezroczysta, a jak się już przyczepi, usunąć ją można tylko skalpelem. Zwabia ją mocz.

»» Przed niedźwiedziem ucieka się powoli i bez hałasu. Albo, jak twierdzi Joel Sartore, fotograf National Geographic – „nie musisz być szybszy od niedźwiedzia, wystarczy, że będziesz szybszy od swojego asystenta”.

Transport-2

»» Małpy wbrew pozorom są bardzo niebezpieczne, nie wolno ich drażnić żadnym jedzeniem, trzeba uważać przy fotografowaniu i nie zostawiać nigdzie plecaków. Włażą do pokojów, otwierają drzwi, włamują się do samochodów, wślizgują się przez okna i kradną plecaki, gdy tylko wyczują, że tydzień temu był w nich baton. Taki plecak przeważnie jest stracony, a z nim wszystkie dokumenty.

»» Piranie – żyją w Amazonce i Ameryce Centralnej. Wyczuwają krew, która je przyciąga. Atakują stadem, czasem również ludzi, ale nie są tak niebezpieczne, jak się powszechnie sądzi. Są gorsze problemy w rzekach Ameryki Południowej.

»» Z innych archetypów zabójców: nietoperze wampiry. Tak, żyją w Amazonii. Tak, atakują ludzi. Tak, głównie w nocy. Latają bezgłośnie i gryzą niemal bezboleśnie, ale za to roznoszą wściekliznę.

»» Pijawki – niech je pokręci lumbago, ścierwo. Pijawka na głodniaka jest trudna do zauważenia (zwłaszcza gdy skacze z gałęzi albo wspina się po bucie), a jak się nabąbluje, to trudno uwierzyć własnym oczom. Pijawki są w każdym lesie deszczowym (brązowe, tygrysie i wszelkie inne). Odczepia się je, kręcąc nimi na boki albo podważając jedną ze stron przyssawki, a nie ciągnąc do góry. Można je też odstraszać mokrym tytoniem wtartym w skarpety i ciało, różnymi repelentami i lokalnymi specyfikami, ale to wszystko zazwyczaj budzi tylko ich głośny śmiech. Rany po pijawkach dziwnie trudno się goją.

Mambo - "król". Spotkanie w buszu oko w oko z lwem oznacza postarzenie się o dziesięć lat w pięć sekund. 60 km/h, same mięśnie, pazury jak noże i zęby, które kruszą kości. Nie ma odważnych.

Słonie, lwy, nosorożce, hipopotamy, krokodyle

»» Słonie się nie denerwują, o ile nie podejdzie się za blisko. Komfortowy dla tych zwierząt dystans to ok. 100 m (pod wiatr trochę mniej, powiedzmy 50). Jeśli wachlują uszami, podnoszą trąbę i wydają dziwne odgłosy paszczą, to znak, że jesteś za blisko. Po tym sygnale ostrzegawczym, o ile się nie odsuniesz, w końcu nastąpi szarża.

Słonie wykonują dwa rodzaje szarży – pierwsza to taka “udawana”, gdy rozkłada uszy, biegnie z podniesiona trąbą i trąbi. Wtedy chce Cię tylko przestraszyć (zapewniam, że można spaskudzić się w spodnie nawet przy tej udawanej wersji). Prawdziwa szarża następuje, gdy słoń pochyla głowę i pędzi z ciosami na sztorc do przodu. Wtedy to już nawet modlitwa nie pomoże.

Przed słoniem ucieka się zygzakiem po kilka metrów, bo te zwierzęta mają słabe widzenie peryferyjne i jest szansa, że uda się dzięki temu zbiec. Wspinanie się na drzewa i chowanie w krzakach to samobójstwo.

»» Lwy na wolności to maszyny do zabijania, ciche i diabelnie szybkie. Ucieczka nie ma sensu, bo lwy jak wszystkie koty mają instynkt łowny, który powoduje, że gdy coś ucieka, należy to dogonić. A że biegną 60 km/h, wynik jest łatwy do przewidzenia. Jedyna nadzieja w przypadku ataku lwa (i innych kotowatych) to krzyczeć, machać rękami (albo kijem) i udawać większego i groźniejszego niż w rzeczywistości. W praktyce działa, ale wymaga nerwów ze stali.

»» Nosorożce. Piękne, masywne zwierzaki wielkości samochodu. Wydają się powolne, ale rozzłoszczone pędzą jak jeep. W przypadku ich szarży pozostaje czekać do samego końca i w ostatnim momencie uskoczyć w bok, jak torreador na corridzie. To chciałbym zobaczyć w praktyce, bo widziałem tylko nieboszczyka, który tego próbował.

»» Hipopotamy to wbrew pozorom jedne z najgroźniejszych zwierząt w Afryce. Zabijają więcej ludzi niż słonie i lwy razem wzięte. Zazdrośnie bronią swojego terytorium, a wszystko, co w wodzie, należy do nich. Potrafią przegryźć łódkę na pół i zabić człowieka jednym kłapnięciem. Uciec w wodzie się nie da, są za szybkie. Jedyne, co można zrobić, to obchodzić je z daleka.

»» Krokodyle/aligatory. Atakują cicho, szybko i zazwyczaj skutecznie. Jeśli na danym terenie są krokodyle, dowiecie się o tym z pewnością od każdej napotkanej osoby, która na pewno będzie Was przed nimi przestrzegać. W wodzie szans się nie ma zbyt wielkich, więc odłóżcie kąpiel na później. Dwa metry od linii wody traktujcie jako zasięg ataku z szybkością błyskawicy i nie podchodźcie.

Przejdź do: kilka patentów dla tych, którzy podróżowanie traktują jak sport ekstremalny