Dwie grupy: 26 maja i 21 lipca 2018, rezerwat Imire w Zimbabwe

Zgłoszenia: TUTAJ

To nie jest wycieczka po Serengeti, gdzie nie można opuścić samochodu, a noce spędza się w ogrodzonym hotelu dla białych turystów. To jest busz poznawany pieszo, z bliska, wśród zwierząt i z niesamowitymi ludźmi wokoło. Afryka od strony zazwyczaj zupełnie niedostępnej turystom! Zupełny unikat: dzikie zwierzęta na wyciągnięcie ręki, żadnych barierek, krat, szyb i innych ograniczeń, noclegi pod gwiazdami, treki przez busz, słonie, bawoły, żyrafy i stada antylop. Prawdziwy smak i zapach buszu, trochę zmęczenia i upału, a do tego kuchnia jak z najlepszych restauracji i przepiękne bungalowy w środku dziczy, w których można odpocząć. Niby tylko tydzień, a do domu wraca się z wrażeniami jak po miesięcznej wyprawie. Naprawdę!

 

TAK BYŁO NA POPRZEDNIEJ EDYCJI: